<title_newspaper="Trybuna Ludu"> 
<title_article="Laboratorium zdrowia"> 
<author_1=Z. Kwieciska> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="11">
<date=1953-11-15>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Pogodny jesienny dzie. W bkitnym powietrzu unosz si srebrzyste pajczynki babiego lata i ogrd w socu ponie ca gam kolorw od jasnego zota do ciemnej purpury. Przez alejki i cieki szeleszczce przy kadym kroku uschymi limi i traw prowadzi nas gospodarz i twrca tego ogrodu, laureat Nagrody Pastwowej, profesor Jan Muszyski. Nie przerywajc rozmowy, troskliwie pochyla si nad miniaturowymi poletkami, przypominajcymi na pierwszy rzut oka grzdki dla dzieci, ojcowsk rk dotyka lici, spnionych kwiatw, sprawdza czy nasiona ju dojrzay.
Najwikszym skarbem kadego narodu jest zdrowie obywateli  mwi.  Tu, w tych moich rolinach, w tych zioach kryje si skarb, ktry trzeba odnale i uczyni ze dobro oglne.
Od pidziesiciu ju lat profesor we wspaniaych kielichach kwiatw i w niepozornych chwastach, w liciach i odygach, w korzeniach, korze i w pczkach szuka tych bezcennych skarbw. Od pidziesiciu lat uporczywie, z pasj naukowca wprzga roliny w sub czowieka. W tych niepotrzebnych, rosncych wszdzie gdzie ich nie siej, pod kadym potem i na kadej miedzy, odkrywa cenne skadniki. Te trujce zmusza, by zamiast cierpienia zdrowie czowiekowi daway.
 S choroby  mwi  ktre leczy si, ktrym czstokro zapobiega mona jedynie przez stosowanie lekw rolinnych.
Lecznicze waciwoci zi znaa od niepamitnych czasw ludowa medycyna. Od niepamitnych czasw lud w rolinach szuka ratunku przed chorobami. Ale medycyna ludowa nie poparta badaniami naukowymi atwo moe zmieni si w czarn magi, w szarlataneri. I od niepamitnych te czasw na leczniczych waciwociach zi eruj cae zgraje rnego rodzaju znachorw, babek, czarownic itp. Zioa, jedynie zbadane przez mdrca szkieko i oko s orem w zwalczaniu chorb i zapobieganiu im. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
